10 “kontrowersyjnych” ustawień i opcji w Zoomie

#1 Kontrola nad myszką

+ Pozwolenie uczniowi na kontrolowanie naszej myszki, podczas gdy my dzielimy dzielimy ekran z ćwiczeniami pozwala bardziej go zaangażować: nie tylko słucha i patrzy na to, co wyświetlamy, ale może też “klikać”. Sprawdzi się to, jeśli wykonujemy na zajęciach ćwiczenia interaktywne, które wyświetlamy u siebie, a chcielibyśmy, aby to uczeń zaznaczał rozwiązania w ćwiczeniu np. wybierał odpowiedź, łączył w pary itp.

-Minus udzielenia kontroli nad myszką: uczeń może klikać w ćwiczeniu, ale też może kliknąć coś, czego byśmy nie chcieli. Oczywiście zawsze może odebrać kontrolę nad naszą myszką. Ale i tak byłaby to stresująca sytuacja.

#2 Nagrywanie lekcji

+ Zoom umożliwia nagranie całej lub fragmentu lekcji. Możemy zaznaczyć automatyczne nagrywanie w ustawieniach naszego konta albo włączyć nagrywanie podczas lekcji. Gdy spotkanie nagrywa się, symbol nagrywania widoczny jest dla wszystkich. Nagranie można udostępnić np. nieobecnym uczniom lub metodykowi. Uczestnicy spotkania również mogą kliknąć w przycisk record, ale bez zgody włączą tej opcji.

Nagrywamy obraz, dźwięk i dzielony ekran. Potrzebujemy zgodny naszych uczniów na nagrywanie lekcji. Musimy również przemyśleć, jak zabezpieczymy nagrania, aby nie krążyły po internecie. Nasi uczniowie mogą mieć o to uzasadnione pretensje. Zgoda na nagrywanie nie jest oczywiście minusem, ale racze pokazuje, że to kwestią czegoś więcej niż kliknięcia record.

#3 Uczestnicy dołączają do spotkania przed hostem

+ Specjalnie piszę o hoście i uczestnikach, a nie o nauczycielu i uczniach. Myślę, że umożliwienie uczestnikom dołączenia do spotkania zanim połączy się host sprawdza się w spotkaniach np. zespołu metodycznego, grona nauczycielskiego itp.

-Zazwyczaj nie pozwalamy wchodzić uczniom do klasy zanim my się w niej pojawimy z różnych powodów m.in. ze względów bezpieczeństwa (jeśli coś im się stanie?) . Na lekcji online również to ja pierwsza dołączam do spotkania. Mam chwilę na przygotowanie, sprawdzenie ustawień audio, witam uczniów. Łatwiej jest zacząć z pozycji gospodarza niż próbować przebić się przez rozgadaną grupę.

#4 Połączenia audio przez telefon

+ Zoom umożliwia połączenie się przez telefon – wybiera się specjalny numer, aby “wdzwonić” się w spotkanie. Zoom powstał z myślą o videokonferencjach biznesowych. To opcja dla osób, które nie mają/nie mogą mieć aplikacji Zoom na choćby telefonie (nie mówiąc już o komputerze czy tablecie).

-Na zajęciach wymagam od uczniów korzystania z Zoom przez aplikację lub ewentualnie przez przeglądarkę. Chcę się widzieć i słyszeń z moimi uczniami, a także korzystać z czata i dzielenia ekranu.W ustawieniach audio wybieram zatem Computer Audio jako typ połączenia audio czyli opcja połączenia się przez telefon jest niedostępna. Unikam w ten sposób kontrowersji i ryzyka, że ktoś jednak spróbuje wybrać ten numer i albo mieć problemy z dołączeniem albo martwić się potem o rachunek za telefon.

#6 Dzielenie ekranu przez uczestników

+Także uczniowie mogą dzielić ekran. W ten sposób mogą pokazać mi swoje zadanie albo wyświetlić prezentację i wygłosić referat. W najnowszej wersji Zooma jest możliwość, aby wielu uczestników dzieliło ekran w tym samym czasie. Chętnie korzystam z tej opcji, gdy pracuję z grupą. Mogę przełączać się między ekranami i sprawdzać na jakim etapie ćwiczenia jest każda z osób.

-Widzę dwa potencjalne minusy dzielenia ekranu przez uczniów: ktoś może wyświetlić treści, których sobie nie życzymy albo my pokażemy “za dużo”. Mam tu na myśli dzielenie całego pulpitu zamiast wybranego okna. Przez przypadek możemy wyświetlić np. klucz odpowiedzi albo swojego Facebooka… W razie obaw, czy będziemy pamiętać, aby wybrać okno do dzielenia, możemy wyłączyć dzielenie całego pulpitu w ustawieniach naszych spotkań.

7 Zamieszczanie komentarzy na ekranie

+ Wyświetlając np. prezentację lub pdf na ekranie, uczniowie mogą zamieszczać komentarze czyli annotacje. Mają do wyboru dodawanie tekstu, zakreślanie, stemple i jeszcze kilka innych opcji. Ta funkcja daje złudzenie wchodzenia w interakcję z materiałami. Uczniowie nie zmieniają wyświetlanego pliku, lecz piszą po ekranie (jak na szkle). Możemy usunąć te komentarze w dowolnym momencie.

-Z doświadczenia wiem, że nawet dorośli uczniowie czują nieodpartą potrzebę użycia wszystkich opcji komentowania, gdy tylko odkryją, że mają taką możliwość. Może się zdarzyć, że uczniowie będą nadużywać tych narzędzi zamiast wykonywać ćwiczenia i skupić się na lekcji. Annotacje można oczywiście wyłączyć 🙂

#8 Prywatne wiadomości w czacie

+ Wykorzystuję przesyłanie prywatnych wiadomości w ćwiczeniach. W ten sposób uczniowie mogą przećwiczyć np. dialog czy role play w parach. W większej grupie wszyscy uczniowie pracują jednocześnie. Dzięki temu wydajniej wykorzystujemy wspólny czas.

Kto się powstrzyma od prywatnego czatowania z innymi uczestnikami? Nawet dorośli ulegają tej pokusie. Ba! Nawet nauczyciele na szkoleniach! Oczywiście wtedy każdy jest czymś zajęty, ale nie jest to akurat lekcja, którą prowadzi nauczyciel. Na szczęście czat można włączyć/wyłączyć i wybrać opcję czatowania – do wszystkich, do nauczyciela, prywatnie do uczestników. Zmieniamy te ustawienia na bieżąco podczas lekcji, więc czat może być wyłączony i aktywujemy go na czas konkretnego ćwiczenia.

#9 Przesyłanie plików przez czat

+ Przesyłanie plików przez czat to przydatna opcja! Możemy robić ćwiczenia typu student A i B (a może nawet C i D 🙂 ) – każdy otrzyma np. inną grafikę. Także uczniowie mogą podesłać nam swój plik.

Przesyłanie dużych plików spowolni połączenie. Nie warto zatem wysyłać zdjęć w dużej rozdzielczości, dużych PDFów, filmów. Materiały do zajęć i zadania domowe lepiej przekazywać sobie innym kanałem np. przez Google Classroom, Dropbox. Poza tym uczniowie mogą przesyłać sobie jakieś “heheszki” za naszymi wirtualnymi plecami.

#10 Wirtualne tło

+Eleganckie biuro, rajska plaża, aula lub kawiarnia za naszymi plecami? Dlaczego nie! Ustawienie wirtualnego tła urozmaica zajęcia. Możemy je dopasować do tematu lekcji. Każdy może wybrać swoje pasujące do nastroju, planów na przyszłość itp., a następnie na tej bazie możemy budować lekcję. Nauka i świetna zabawa!

Wirtualne tło może nie zadziałać u wszystkich. Jeśli ktoś ma starszy komputer, słabszy procesor to nie będzie mógł włączyć tej opcji. Uczniowi bez tła może być przykro. Jeśli chcemy na lekcji nawiązywać do tego tła, to musi być ono ustawione u wszystkich. Kolejna sprawa: tło dodatkowo obciąży połączenia, więc jeśli u kogoś są lagi, to nasilą się przy korzystaniu z tła. Nasuwa mi się na myśl jeszcze jedna kwestia: złośliwcy mogą ustawić tło, które będzie niestosowne. Tak jak w przypadku innych “kontrowersyjnych” funkcji, wirtualne tło można ustawić jako niedostępne.

Podsumowanie

Zoom proponuje nam cały wachlarz funkcji, opcji i ustawień, które podnoszą wydajność, urozmaicają i uatrakcyjniają zajęcia. Brak wiedzy i praktyki sprawia, że niektóre z tych funkcji wydają się kontrowersyjne. Nauczyciele boją się, że uczniowie przez ciekawość, syndrom “niespokojnych rączek” czy też złośliwość utrudnią prowadzenie lekcji i ośmieszą nauczyciela. Nie jesteśmy bezbronni! Poznajmy narzędzia, z których korzystamy i nie dajmy się zaskoczyć. Jeśli będziemy z nich umiejętnie korzystać, staną się naszym sprzymierzeńcem!

Warsztaty Zoom Masterclass

Jeśli chcesz sprawnie poruszać się w Zoomie, nauczyć się korzystać ze wszystkich funkcji w praktyce i dowiedzieć się, jak uniknąć problemów, koniecznie dołącz do warsztatów Zoom Masterclass. W grupie max. 10 osób uczymy się obsługi Zooma!

Narzędzia ułatwiające organizację lekcji online i nie tylko…

#1 Kalendarz Google

Już wiele lat temu zrezygnowałam z kalendarza papierowego na rzecz kalendarza Google, który ułatwia i organizuje mi życie i pracę. Dlaczego wybrałam to rozwiązanie?

  • Mam dostęp do moich wydarzeń na różnych urządzeniach (komputer, telefon) – mogę dodadać i edytować te wydarzenia czyli moje lekcje i spotkania i dzięki synchronizacji zawsze mam wgląd do aktualnych informacji
  • Dodając lekcję lub spotkanie, wklejam link do lekcji jako lokalizację spotkania
  • Jeśli zajęcia odbywają się o stałych porach, ustawiam je jako wydarzenie powtarzające się
  • Zapraszam uczniów – lekcja (wydarzenie) pojawi się w ich google’owych kalendarzach
  • Dodaję przypomnienia, które przychodzą zarówno do mnie, jak i do moich uczniów

#2 Calendly / 10to8

To są aplikacje do umawiania spotkań. Korzystam z nich, gdy współpracuję z uczniami, którzy chcą mieć elastyczny grafik. Dzięki takiej aplikacji oszczędzam czas swój i uczniów na szukaniu dogodnej daty lekcji. Zamiast tego udostępniam kalendarz dostępnym terminów i uczniowie bukują sobie zajęcia.

Jak to robię? Integruję aplikację Calendly (albo 10to8) z moim kalendarzem Google, ustalam parametry spotkań: długość lekcji, przerwy, dostępne sloty, link do lekcji, wiadomość itp. Gdy mój kalendarz jest gotowy, mogę wysyłać link do zapisów na lekcje do moich uczniów. Uczniowie mają wgląd w dostępne terminy i zajmują te, które im pasują. Zabukowany termin znika z kalendarza dostępności i pojawia się w moim kalendarzu Google.

https://calendly.com

https://10to8.com

#3 Doodle

Ta aplikacja przydaje się, gdy szukam wspólnego terminu lub opcji, która pasuje większości. Planując spotkania grupowe lub szkolenia dla moich lektorów, proponuję im np. dwa alternatywne terminy. Lektorzy oddają swój głos w ankiecie i dzięki temu wiem, który termin jest bardziej dogodny lub organizuję spotkania w obydwu terminach, ale za zapraszam tylko te osoby, które zapisały się na konkretną datę. Doodle może się dobrze sprawdzić, gdy organizujemy zajęcia grupowe lub w parach i chcemy sprawdzić kogo z kim możemy połączyć pod względem terminów.

Aplikacja jest prosta w obsłudze zarówno dla osoby tworzącej ankiety, jak i dla tych, którzy udzielają odpowiedzi. Zapraszam uczestników przez email lub przekazuję link do ankiety. Moi lektorzy lub uczniowie nie potrzebują konta na Doodle’u, aby oddać swój głos.

www.doodle.com

#4 Dysk Google

Gdyby dysk Google przeniósł się do mojego mieszkania, to musiałabym się wyprowadzić, aby starczyło miejsca na dokumenty, faktury, certyfikaty, zdjęcia, prezentacje, materiały do zajęć, ankiety, pdfy i inne pliki, które teraz mieszkają w google’owej chmurze. Na dysku komputera trzymam tylko pliki, które potrzebne mi są tymczasowo. Dlaczego wolę pracować z dyskiem Google?

  • mam dostęp do moich plików zarówno na komputerze, jak i na telefonie; mogę się rownież zalogować na innym urządzeniu
  • dzięki folderom moje pliki są uporządkowane
  • mogę udostępnić folder lub plik innej osobie (np. Asi z Authentic Teaching albo moim uczniom, lektorom, uczestnikom szkoleń itp.)
  • zaawansowane opcje wyszukiwania plików
  • kompatybilność z innymi narzędziami Google, z których korzystam na codzień: Gmail, Google Classroom, Google Slides…

#5 Google Classroom

W Classroomie organizuję i porządkuję moje zajęcia, także indywidualne. To miejsce, gdzie zamieszczam tematy zajęć, materiały, pytania i zadania dla moich uczniów. Classroom wprowadza ład i porządek dla mnie i dla uczniów, a także element e-learningu. Uczniowie nie potrzebują konta Google, aby uczestniczyć w zajęciach na Google Classroom.

#6 Any.do albo inna lista zadań

Potrzebuję mojej to-do listy jak ryba wody! Wcześniej korzystałam z Wunderlist, ale niestety od maja przestanie istniej, więc testuję inne aplikacje. W tym momencie korzystam z Any.do. Większość aplikacji z listami zadań ma podobne funkcje. Różnią się głównie wyglądem interfejsu i szczegółami w dostępnych opcjach. Jakie opcje mamy zazwyczaj do dyspozycji?

  • tworzenie kilku list (np. praca, prywatne, zakupy)
  • dodawanie zadań do listy
  • dodawanie podzadań (subtasks) do zadań 🙂
  • przypisywanie zadania do listy (np.
  • ustawianie deadline’ów
  • dodawanie plików i linków do zadania
  • udostępnianie listy innym osobom
  • aplikacja na telefon, desktop, wersja w przeglądarce

Jak korzystam z to-do listy? W ramach jednej aplikacji tworzę kilka list: sprawy domowe, praca, zakupy, książki do przeczytania itp. Każdego wieczoru planuję zadania na kolejny dzień: jedno większe i kilka mniejszych, a także dodaję zadania na kolejne dni. Większe zadania rozpisuję na podzadania, a także dodaję deadline. Jeśli lista dotyczy jakiegoś projektu np. szkolenia, nad którym pracuję w zespole, wtedy udostępniam tę listę współpracownikom, aby każdy mógł odhaczyć swoje taski.

Dlaczego wolę aplikację od plannera lub kalendarza? Bo planner albo leżałby zawsze na widoku i przekładałabym go z miejsca na miejsca albo bym musiałabym pamiętać, aby zabierać ze sobą (zazwyczaj pracuję z domu, ale czasami jeżdżę do biura, do kawiarni albo na spotkanie). Wygodniejszym rozwiązaniem jest dla mnie aplikacja na telefonie i komputerze. Możliwość dzielenia listy i dołączania do list innych użytkowników to dla mnie również duży plus.

any.do

#7 Trello

Trello to aplikacja do planowania i zarządzania zadaniami. Wykorzystuję ją do planowania i zarządzania projektami, które składają się z kilku etapów i kilkunastu zadań i nad którymi pracuję w kilkuosobowym zespole. W Trello tworzy się tablice, a na tablicach karty. Do każdej tablicy można zaprosić współpracowników, a potem dodawać ich po poszczególnych kart (zadań). W Trello bardzo mi się podoba to, że kart mają rozbudowane opcje: opis, mini lista zadania, załączanie linków, plików np. z dysku Google, zdjęć, dodawanie osób itp. Te opcje to nie gadżety, ale naprawdę użyteczne funkcje, które wspierają w pracy nad projektami i zadaniami.

trello.com

#8 Toggl

Czy wiecie, ile czasu spędzacie, pracując? Albo ile czasu w miesiącu zajmuje Wam przygotowywanie zajęć, opracowanie np. testu dla szkoły, z którą współpracujecie albo robota papierkowa? Ja wiem, bo korzystam właśnie z Toggla czyli aplikacji do mierzenia czasu spędzonego na konkretnym zadania. Toggl przydaje się również, gdy chcemy wycenić naszą pracę albo nową usługę dla klienta.

Jak korzystam z tej aplikacji? Tworzę “klientów”, projekty i zadania. Gdy zaczynam pracę, włączam start. Zatrzymuję zegar w momencie, gdy kończę. Na koniec miesiąca (lub w innym, dowolnym momencie) zaglądam do raportu i podsumowania.

toggl.com

#9 Taxeon

Metodykuję, szkolę i uczę w ramach mojej działalności gospodarczej. Najbardziej nielubię roboty papierkowej, więc zawsze szukam sposób, jak ułatwić sobie życie w tej materii. Od roku korzystam z Taxeon – programu do księgowania i wystawiania faktur, co trwa dosłownie kilka sekund. Obsługa jest według mnie bardzo intuicyjna, a w razie wątpliwości wysyłam moje pytanie mailem do Pani Księgowej z Taxeonu, która odpisuje mi konkretnie i błyskawicznie. Taxeon jest płatny, ale ja mam przekonanie, że to dobrze wydane pieniądze. Jeszcze dwa lata temu korzystałam z Fakturowni, ale nie spełniła moich oczekiwań. Natomiast Taxeon mogę polecić z czystym sumieniem!

taxeon.pl

#10 Hm, na pewno coś tu jeszcze dopiszę 🙂

BEZproblemowe lekcje online

Dawno, dawno temu gdy lekcje online prowadzili jeszcze nieliczni, a ja usilnie próbowałam przekonać sceptyków do idei nauczania przez internet, najczęstszym argumentem przeciwko przejściu na online były potencjalne PROBLEMY.

Zgoda – PROBLEMY mogą zepsuć najlepiej przygotowane zajęcia. Ale, ale: nie tylko lekcje, które odbywają się online, ale również stacjonarne niosą ze sobą ryzyko niepowodzeń: popsuty odtwarzacz płyt, zacinające się ksero, niedziałający rzutnik, chaos podczas ćwiczenia itp. … Różnica jest taka, że na tradycyjnych lekcjach wiele razy zdarzały się nieoczekiwane sytuacje i już wyrobiliście sobie strategie radzenia sobie z nimi, a nawet potrafcie przewidzieć, co się może wydarzyć i wiecie, jak uprzedzić ten scenariusz. Wkraczając w świat online, czujecie jednak, że stąpacie po niepewnym gruncie… Pozwólcie, że pomogę Wam okiełznać online’owe problemy.

Problemy, które spędzają sen z powiem online’owym nauczycielom dzielę na trzy główne kategorie:

  • problemy techniczno-sprzętowe
  • problemy natury organizacyjnej
  • problemy, które stwarzają uczniowie

W tym wpisie rozprawimy się z problemami techniczno-sprzętowymi.

#1 Lekcja “rwie się” lub zawiesza się obraz

Przyczyną może być albo wolny lub niestabilny internet albo niesprawny komputer. Poniższe porady dotyczą zarówno nauczyciela jak i uczniów:

  • sprawdźcie prędkość internetu np. tu www.speedtest.net , Ping powinien być jak najniższy, a upload (prędkość wysyłania) i download (prędkość pobierania) jak najwyższe
  • jeśli macie wolny internet, może jest możliwość wykupienia szybszego pakietu?
  • jeśli korzystacie z internety LTE – może sygnał jest słaby?
  • jeśli baaaaardzo dużo osób korzysta w tym samym czasie z internetu, niestety sieć może być przeciążona
  • sprawdź, ile urządzeń w domu jest aktualnie podłączonych do internetu – może za dużo?
  • ustaw swój komputer w pobliżu routera
  • jeśli możesz, podłącz komputer do internetu “po kablu”
  • wyłączcie aplikacje działające w tle, wszystkie programy i strony, które nie są potrzebne do zajęć
  • systematycznie pobieraj i instaluj niezbędne aktualizacje (ale nie na chwilę przed lekcją!)
  • zadbaj o swój komputer – usuń zbędne programy, pliki itp.

#2 Uczniowie nie słyszą lub słabo słyszą nauczyciela (lub vice versa)

Pierwsze pytania, które mi się nasuwa: czy masz słuchawki z mikrofonem na USB? Jeśli nie korzystasz ze słuchawek, uczniowie słyszą Cię przez mikrofon wbudowany w laptop. Jeśli masz komputer stacjonarny, to zastanawiam się, czy tam taki wbudowany mikrofon jest….. jeśli nie ma, uczniowie nie mają szans Cię usłyszeć.

Jeśli masz zestaw słuchawki+mikrofon:

  • Czy są na USB? Może Twój komputer ma wejście na minijack, ale jest to wejście tylko słuchawkowe? W rezultacie Ty słyszysz uczniów w słuchawkach, ale uczniowie słyszą Ciebie nadal przez mikrofon wbudowany
  • Masz podłączone słuchawki+mikrofon, ale w aplikacji nie są one ustawione jako źródło dźwięku? Wybierz odpowiednie ustawienia audio w aplikacji.
  • niektóre zestawy mają przycisk, którym możesz wyłączyć lub ściszyć mikrofon – sprawdź, czy przypadkiem nie nacisnęłaś “wycisz”
  • jeśli tylko jeden uczeń nie słyszy, niech sprawdzi, czy nie ma ściszonego dźwięku 🙂 lub niepodłączonych słuchawek 🙂

Jeśli nie korzystasz ze słuchawek i mikrofonu:

  • sprawdź ustawienia systemowe – możliwe, że dźwięki są wyciszone
  • zainstaluj sterowniki dźwięku na nowo
  • restartuj komputer

#3 Uczniowie nie słyszą nagrania

Jeśli chcesz na lekcji wspólnie z uczniami odsłuchać nagranie np. z YouTube’a albo z plik MP3, upewnij się, że aplikacja (wasza wirtualna) klasa, mają opcję dzielenia ekranu z dźwiękiem. Znajdziesz taką funkcjonalność np. w Zoomie i w Whereby (o aplikacjach i ich funkcjonalnościach przeczytasz w tym wpisie). Jeśli masz opcję dzielenia dźwięku, upewnij się, że ją poprawnie wybrałaś/zaznaczyłaś.

Jeśli natomiast Twoja aplikacja nie daje Ci możliwości udostępniania video z dźwiękiem bezpośrednio z YT albo dzielenia ekranu z dźwiękiem, wypróbuj aplikację do wspólnego oglądania Watch2gether.

#4 Brak obrazu z kamerki

Jeśli uczniowie nie widzą Cię albo Ty nie widzisz jednego z uczniów upewnij się, że niewidoczna osoba:

  • posiada laptop z wbudowaną kamerką lub posiada kamerkę, którą może podłączyć do komputera
  • opcja video jest włączona w aplikacji, z której korzystacie
  • nie zakleiła kamerki plastrem, karteczką itp.

Warto się także upewnić, czy:

  • w ustawieniach aplikacji wybrana jest kamerka, z której chcemy korzystać
  • inna aplikacja, która działa w tle korzysta z kamerki np. Skype – trzeba wyłączyć tę aplikację
  • system nie blokuje dostępu do kamerki – sprawdź ustawienia systemowe

Lepiej zapobiegać…

Więc co zrobić, aby uniknąć problemów techniczno-sprzętowych?

  • Dbaj o swój sprzęt
  • Utrzymuj porządek na komputerze – usuwaj niepotrzebne aplikacje i pliki
  • Korzystaj z chmury np. Google Drive, Dropbox
  • Pobieraj regularnie aktualizacje systemowe i dla aplikacji, z której korzystasz
  • Wyłącz komputer po zakończonej pracy
  • Dołącz do warsztatów Zoom Masterclass i opanuj obsługę tej aplikacji do perfekcji

Co zrobić, gdy pojawi się problem?

  • Zachowaj zimną krew
  • Sprawdź ustawienia w aplikacji
  • Sprawdź, czy wszystko (słuchawki, kamerka..) jest połączone
  • Zakończ spotkanie i połącz się ponownie
  • Uruchom ponownie komputer (restart)
  • Odinstaluj i zainstaluj ponownie aplikację
  • Zrób screen komunikatu, który się pojawia
  • Jeszcze raz włącz i wyłącz komputer i jeszcze raz sprawdź ustawienia 🙂
  • Zapytaj Google’a i na grupach wsparcie – zapewne ktoś już kiedyś miał taka zagwozdkę

Aplikacje do prowadzenia lekcji online

Skype

Zacznę od Skype’a z kilku powodów: po pierwsze mówiąc o lekcjach online często nauczyciele i uczniowie mówią o “lekcjach na Skype’ie” lub “przez ” Skype”. Po drugie Skype jest znany zarówno wielu uczniom jak i nauczycielom jako narzędzie do komunikacji ze współpracownikami, rodziną lub znajomymi, więc wiedzą, jak go obsługiwać. Dlatego też Skype to dobry wybór jeśli zaczynasz i już znasz tę aplikację. Obsługa jest dość intuicyjna, więc również zupełnie zieloni szybko zorientują się, jak korzystać ze Skype. Poza tym Skype cały czas się rozwija! Oprócz standardowych funkcji (audio, video, chat, dzielenie ekranu) znajdziemy także kilka innych, które przydadzą się podczas prowadzenia lekcji online np. przesyłanie pieniędzy i planowanie spotkań.

Pobierz Skype

Największe plusy Skype’a:

  • audio i video
  • dzielenie ekranu
  • czat
  • historia chatu przy każdym kontakcie
  • intuicyjna obsługa
  • połączenia grupowe do 50 osób
  • lista kontaktów
  • przesyłanie plików przez chat
  • wiele języków interfejsu – dla uczniów (i nauczycieli) nieznających angielskiego to duży plus
  • planowanie spotkania
  • możliwość przesłania pieniędzy (konieczne jest konto PayPal)
  • emoji w czacie 😀
Skype - zaplanowana lekcja i opcje dodatkowe np. przesyłanie pieniędzy, nagrywanie wiadomości video itp.

Kilka minusów:

  • potrzebny jest szybki internet
  • przy połączeniu grupowym wszyscy muszą mieć szybki internet
  • trzeba pobrać, zainstalować, założyć konto – niby nie minus, a czasem to może być problem (np. komputer firmowy, uczeń “niekomputerowy” 😉 )

Zoom

Kolejną aplikacją jest Zoom – korzystam z niej najczęściej i jest to również wybór wielu nauczycieli online. Cenię sobie możliwość nagrywania spotkań i lekcji, a także wachlarz opcji i ustawień, które mam do wyboru. Zoom działa bardzo stabilnie – jeszcze nie zdarzyło mi się, aby aplikacja była niedostępna (a miałam tak przynajmniej dwa razy ze Skype’em). Ponadto interfejs Zooma jest dość przyjemny. Jednak mnogość opcji może być też minusem – trzeba je poznać, aby w pełni wykorzystać możliwości tej aplikacji. Poza tym Zoom wydaje się na początku trudny do opanowania i czasami wymaga dostosowania ustawień, aby poprawnie działała kamerka, dzielenie ekranu itp.

Pobierz Zoom

Za co lubię Zoom?

  • audio i video
  • dzielenie ekranu (kilka opcji)
  • tablica – whiteboard
  • chat – można zapisać
  • przesyłanie plików przez chat
  • nagrywanie spotkania/lekcji
  • osobisty link – może być linkiem domyślnym
  • generowanie różnych linków do spotkań (czyli tworzenie różnych klas) z możliwością nazwania tych spotkań/klas
  • wiele opcji w ustawieniach do wyboru
  • uczniowie łączą się, klikając link klasy

Minusy:

  • wiele opcji i ustawień do opanowania
  • początkowo wydaje się trudny
  • w wersji bezpłatnej spotkania 1:1 bez limitu, a powyżej dwojga uczestników czas trwania spotkania to 40 min.
  • konieczność pobrania i zainstalowania aplikacji, a w przypadku nauczyciela – jeszcze założenia konta
  • interfejs tylko po angielsku

Hangouts

Myślę, że Hangouts jest aplikacją niedocenianą wśród nauczycieli online. Mnóstwo osób ma konto na Gmailu i prowadząc zajęcia, korzysta z Dysku, Prezentacji Google i Dokumentów. Hangouts mógłby być naturalnym wyborem: wszystko, co jest związane z zajęciami mamy w jednym miejscu. Dużym atutem jest możliwość dodania spotkania bezpośrednio do Kalendarza Google. Wtedy możemy rozpocząć zajęcia bezpośrednio z wydarzenia w kalendarzu bez konieczności przełączania się między aplikacjami.

Jeśli masz konto Google, przejdź do Hangouts

Widok w Hangouts

Jakie są mocne strony Hangouts?

  • synchronizacja na wszystkich urządzeniach (komputer, tablet, telefon)
  • kompatybilność z aplikacjami Google
  • bezpłatna aplikacja
  • spotkania z grupowe do 10 osób
  • audio i video
  • chat
  • dzielenie ekranu
  • przyjemny interfejs
  • brak konieczności pobierania dodatkowych aplikacji

Minusy:

  • konieczność posiadania konta Google (nauczyciel)
  • czat z lekcji nie zapisuje się

Whereby

Jakiś czas temu zniknął Appear.in, a na jego miejscu pojawił się Whereby. Zasada działania podstawowych funkcji jest właściwie identyczna. Widać, że twórcy aplikacji ją rozwijają, bo doszło kilka ciekawych funkcji (np. możliwość integracji z YouTube) zarówno w wersji podstawowej jak i płatnej. Whereby sprawdzi się z uczniami, którzy nie mogą być nie chcą instalować aplikacji na swoim komputerze, ponieważ jest to aplikacja webowa. Jakie są z tego korzyści? Otwiera się w przeglądarce, działa niezależnie od rodzaju systemu operacyjnego i nie trzeba pobierać aktualizacji.

Załóż konto Whereby

Za co kochamy Whereby?

  • video i audio
  • chat
  • dzielenie ekranu (kilka opcji)
  • spotkania grupowe do 4 osób
  • nielimitowana długość spotkania
  • spersonalizowana nazwa klasy (pokoju)
  • możliwość zamknięcia klasy (pokoju)
  • aplikacja webowa: bez pobierania, instalowania, aktualizowania
  • integracja z YouTube już w wersji Free

Są też małe minusy:

  • jeden pokój (klasa) w wersji bezpłatnej
  • aplikacja nie jest znana wśród uczniów

Dlaczego zakochałam się w pracy online?

Dlaczego piszę o pracy a nie o uczeniu online? Bo prowadzenie zajęć to tylko kawałek mojej zawodowej działalności. Oprócz lekcji angielskiego i niemieckiego, metodykuję w internetowej szkole, tworzę szkolenia dla nauczycieli, prowadzę ITeachera, przygotowuję materiały dydaktyczne i z Asią Łucką współprowadzę Authentic Teaching. Na co dzień nie widuję się z moimi współpracownikami, a uczniów i znaczną większość nauczycieli znam wyłącznie online. Mogę śmiało powiedzieć, że moim miejscem pracy jest internet.Dlaczego pokochałam taki tryb? Zdecydowały o tym trzy główne powody.

#1 Mój grafik, mój rytm

Praca na uniwerku, a potem bycie freelancerką nauczyły mnie samodzielności w działaniu i organizacji swojej własnej pracy. Podobało mi dobieranie zajęć do mojego własnego grafiku i pracy kreatywnej w czasie, który mi odpowiadał. Współpraca z kilkoma szkołami miała niestety jeden poważny minus – zajęcia odbywały się w różnych lokalizacjach. W konsekwencji dużo czasu spędzałam na dojazdach. Bilans godzin spędzonych przy tablicy i na dojazdach jasno pokazywał, że finansowo też nie było to najlepszym rozwiązaniem.

Zwiększając liczbę lekcji online, zaczęłam dużo wydajniej uczyć i pracować. Nie musiałam ograniczać się do ofert kursów w bliskiej okolicy lub z dogodnym dojazdem. Zobaczyłam, że dopiero w tym momencie mam możliwość ułożenia swojego własnego grafiku, bo mogę zapraszać na zajęcia osoby z innych dzielnic, miast i krajów. Poza tym, mogłam na spokojne przygotowywać się do zajęć, tworzyć nowe projekty (np. Authentic Teaching) i zostawał mi jeszcze czas dla siebie.

W tym momencie dzięki temu, że pracuję online i potrafię się zorganizować, mogę pogodzić pracę nad kilkoma projektami. Tak już mam, że ten kolaż mnie nakręca do działania, rozwija i sprawia przyjemność. Druga strona medalu to konieczność skupienia się na zadaniu i wyznaczaniu priorytetów. Czasem nie jest różowo, bo zadania nachodzą na siebie, jest presja czasu, wyniku i trzeba się mocno nagimnastykować, aby spiąć sprawy bieżące. Ale to da się ogarnąć! Największym plusem pracy i uczenia online jest dla mnie możliwość działania i życia w zgodzie ze sobą i na własnych zasadach.

#2 “Podróżuję”, poznaję ludzi ich kraje i zwyczaje

Jamajki, RPA, Meksyku i kilku innych krajów nie odwiedziłam (jeszcze!) “ciałem”, ale mam wrażenie, że wiem, jak wygląda w nich życie i praca nauczyciela. Brzmi absurdalnie? Ale to prawda!

Podam przykład: od kilku lat współpracuję z Venice z Jamajki, która organizuje wydarzenia dla tamtejszych nauczycieli. Przygotowując się do webinariów czy też wirtualnych (dla mnie) targów pracy, spotykamy się na Messengerze, aby omówić program i plan działania. Początkowo kurtuazyjny small talk przerodził się w interesujące rozmowy o naszej pracy, życiu, sytuacji nauczycieli, miejscu zamieszkania itp. Gdy już pogadane i wszystko ustalone, nastawiam budzik na 1:30 w nocy i kładę się spać. Wstaję w środku nocy, ubieram się, maluję, włączam komputer i ląduję na słonecznej Jamajce. Po webinarium nauczyciele idą na lunch, a ja wracam do łóżeczka.

Inne przykłady wirtualnych podróży: Meksyk – gdy łączę się na spotkanie z lektorkami, już nie pytam, czy to co słyszałam, to pianie koguta, bo znam odpowiedź; Filipiny: kontaktując się z nauczycielem zawsze upewniam się, czy termin spotkania nie wypada u niego w środku nocy; RPA: dowiedziałam się, co to jest Mandela Day i że zamiast robić rano pilates lepiej surfować w ocenie 🙂

Nie są to oczywiście prawdziwe podróże. Wyjazd do innego miejsca jest milion razy lepszy od siedzenia przy komputerze – nie jestem szalona! Nie zmienia to faktu, że widzę ogromną wartość w moich “wirtualnych podróżach”, które uczą mnie o ludziach, zwyczajach i kulturze oraz otwierają oczy na to, jak różne i zarazem podobne jest życie w odległych zakątkach świata.

A tak właściwie to mogłabym spakować komputer i ruszyć w podróż, bo przecież tam praca moja, gdzie mój laptop i szybki internet 🙂

#3 Jestem ekoludkiem

Dawno, dawno temu wyglądało to tak: kserowanie, drukowanie, teczki pełne niewykorzystanych kserówek, ścinki, wycinki, kupowanie karteczek, pisaków, gadgetów i różnych “przydasiów”… Serce mi krwawiło na widok tony rzeczy, które zaczęłam gromadzić i góry śmieci, którą produkowałam ja (a także moi studenci), gdy prowadziłam zajęcia stacjonarnie. Jako wegetarianka i cyklistka nie mogłam sobie pozwolić na takie marnotrawstwo, więc najpierw zaczęłam ograniczać drukowanie i gromadzenie, aby w końcu całkowicie z nich zrezygnować.

Ucząc proekologiczne, zmieniałam ćwiczenia na ustne, przygotowywałam prezentacje zamiast handoutów, kreatywnie korzystałam z rzeczy, które już miałam w sali i w domu. Te zabiegi zazębiły się z czasem, gdy zaczęłam przechodzić na zajęcia online. Byłam zachwycona, że mogę pracować zdalnie: wygodnie, niezależnie i nowocześnie. Przygotowując zajęcia, dostrzegłam, że metody pracy, które ograniczały papier, świetnie sprawdzały się na lekcjach online.

W tym momencie uczę wyłącznie przez internet. Od kilku lat mam tę samą niezużytą ryzę papieru i już chyba nie pamiętam, jak obsługuje się ksero. Na zajęciach robimy ćwiczenia w aplikacjach i z prezentacji. Korzystam z nich wielokrotnie, w razie potrzeby modyfikuję lub aktualizuję. Trzymam je w chmurze, więc sprawnie znajduję tę lekcję, która jest mi potrzebna i mam do niej swobodny dostęp z każdego miejsca i urządzenia.

Od lat świadomie ograniczam kupowanie i konsumpcję we wszystkich dziedzinach życia, więc nie mogłam pominąć pracy. Zrezygnowałam z jednorazowych gadgetów i “przydasiów” na rzecz dobrych słuchawek z mikrofonem, jakościowych aplikacji i dodatkowego miejsca na dysku Google 🙂 Po prostu ucząc online, mogłam przenieść kolejny aspekt życia na poziom eko. Mam teraz poczucie, że sposób, w jaki pracuję jest zgodny z moimi przekonaniami i stylem życiem.

Sami widzicie, że nie mogłam oprzeć się online’owi!

Jak zaczęła się moja przygoda z uczeniem online?

Pierwsze kroki

Stawiając pierwsze kroki w lekcjach przez internet, nawet nie podejrzewałam, że w przyszłości staną się one moją codziennością i sposobem na życie. Gdy zaczynałam 10 lat temu i 1100 km stąd, nawet nie wiedziałam, że robiąc to co robię, uczę online.

Egzamin przez Skype’a?

Cofnijmy się jeszcze kilka lat wstecz – gdy byłam Erazmuską w Tybindze, na sam koniec pobytu został mi do zaliczenia ostatni egzamin ustny. Profesor był dostępny tylko jeden dzień w tygodniu, przez co kolejki, aby dostać się do niego na Sprechstunde (czyli dyżur) były dłuższe niż w Sylwestra Biedronce. A mój egzamin nie mógł czekać! Moja mina była bezcenna, gdy profesor zaproponował mi egzamin na Skype’ie. Jak to na Skype’ie? Po prostu. Egzamin poszedł jak po maśle (zdałam!)  bez stresu i w dogodnym terminie bez czekania w bezsensownej kolejce.

Spróbuję i ja!

Skype’owy egzamin udowodnił mi, że online można spotykać się nie tylko z rodzinką, którą zostawiłam w Polsce. Prowadząc zajęcia na uniwerku w Tybindze, także ja miałam swoją Sprechstundę. Chciałam być obecna dla studentów i jednocześnie uniknąć frustrujących kolejek i niedogodnych terminów, więc szybciutko zaproponowałam studentom konsultacje online. To był strzał w dziesiątkę – szybko i sprawnie omawialiśmy referaty i inne załatwialiśmy studenckie sprawy.

Mój pierwszy uczeń online

Konsultacje to oczywiście jeszcze nie lekcje. Ale już blisko! W tym czasie skontaktował się ze mną mój dobry kolega z Warszawy z prośbą, abym pomogła mu przygotować się egzaminu B2. Przygotowywałam lekcje i zadania i spotykaliśmy się online, aby ćwiczyć angielski. To były moje pierwsze lekcje przez internet. Przyznam się, że działałam metodą prób i błędów (ale to temat na osobny post), ale na szczęscie nie wpłynęło to negatywnie na wynik egzaminu (uff…). Tamte zajęcia wypadają blado przy lekcjach, które teraz prowadzę, mając 10 lat doświadczenia, ale z drugiej strony były dla mnie cenną nauką i myślę, że to ważne, aby wół pamiętał, jak cielęciem był 🙂

Pełna profeska

Po przeprowadzce do Warszawy doskonaliłam mój online’owy warsztat i stopniowo zamieniałam stacjonarne zajęcia na internetowe. W tym momencie  uczę tylko i wyłącznie online, cały czas doskonaląc moje metody nauczania. Adeptom tej sztuki chętnie służę radą i pomocą, aby nie musieli wymyślać koła na nowo i od razu mogli prowadzić profesjonalne zajęcia. Wiedzą i doświadczeniem dzielę się także na szkoleniu Jak zostać nauczycielem online?